Członek komisji poinformował między innymi burmistrza Franka Klingebiela, członków zarządu AG Schacht Konrad, Ursulę Schönberger i Ludwiga Wasmusa, a także pierwszego upoważnionego przedstawiciela IG Metall Salzgitter-Peine, Wolfganga Räschke, o pracach komisji.
Zdebel wyjaśnił, że głównym celem dyskusji, która skupiła się na Krajowym Programie Gospodarki Odpadami (NaPro), było wyjaśnienie "sojusznikom przeciwko Schacht Konradowi" wyzwań stojących obecnie przed Komisją. Niektóre sugestie z tej dyskusji zostaną przekazane komisji repozytorium.
Członek komisji podkreślił: "Wyraźnie wzywam do usunięcia Schachta Konrada z procesu selekcji". Zdebel jest pewien, że licencja na składowisko powinna zostać poddana przeglądowi, ponieważ Konrad nigdy nie zostałby wybrany jako składowisko zgodnie z dzisiejszymi wymogami naukowymi i technicznymi. Decyzja na korzyść składowiska odpadów jądrowych w Salzgitter nie była wynikiem procedury selekcji, ale wynikiem procesu politycznego.
Partnerzy sojuszu wzywają zatem do ponownej oceny Schacht Konrad zgodnie z aktualnym stanem nauki i technologii oraz wiążącą definicją pozytywnych kryteriów.
Prace komisji ds. ostatecznego wyboru składowiska powinny zakończyć się 30 czerwca 2016 r., a sprawozdanie powinno zostać przedłożone Bundestagowi, Bundesratowi i rządowi federalnemu, w którym zbadane i ocenione zostaną podstawowe kwestie związane z procesem wyboru lokalizacji. Jednak według posła do Bundestagu obecnie trwają dyskusje na temat kontynuowania prac po tym terminie i przedstawienia najpierw raportu okresowego, ponieważ poszczególne zadania, takie jak udział społeczeństwa, który jest faktycznie częścią prac Komisji, prawie w ogóle nie miały miejsca.
Podkreślił, że planowane składowisko odpadów jądrowych w Salzgitter nie jest jeszcze wykluczone.
Jednym z zadań komisji jest przedstawienie Bundestagowi rekomendacji w sprawie ostatecznego miejsca składowania wysoce radioaktywnych odpadów oraz tego, czy odpady jądrowe z kopalni Asse w pobliżu Wolfenbüttel i z zakładu wzbogacania uranu w Gronau również powinny być tam składowane. Jeśli komisja zdecyduje się nie składować tych odpadów jądrowych w takim składowisku, można rozważyć rozbudowę kopalni Konrad, a pojemność składowiska mogłaby zostać podwojona oprócz zatwierdzonych 300 000 metrów sześciennych.
Obecnie dyskutowane są trzy opcje ostatecznego składowania: po pierwsze, składowanie lekkich, średnich i wysokoaktywnych odpadów promieniotwórczych w scentralizowanym magazynie końcowym. Według Hubertusa Zdebela w takim przypadku kopalnia Konrad nie byłaby już potrzebna. Po drugie, oprócz planowanego składowiska odpadów promieniotwórczych w Schacht Konrad (lekkie i średnioaktywne odpady promieniotwórcze), należy uruchomić dwa kolejne składowiska. Jedno dla wysokoaktywnych odpadów promieniotwórczych, a drugie dla lekkich i średnioaktywnych odpadów promieniotwórczych. Inną opcją byłoby ostateczne składowisko i kopalnia Konrad.
Według burmistrza Franka Klingebiela, dyskusja panelowa zorganizowana przez Braunschweiger Zeitung w auli Gymnasium am Fredenberg, a następnie zebranie 70 000 sprzeciwów wobec Schacht Konrad w Salzgitter i regionie wywarło duże wrażenie w stolicy i doprowadziło do znaczących zmian w procesach politycznych. "Drzwi były już zamknięte, ale udało nam się je ponownie otworzyć" - podkreślił Klingebiel - "i ludzie tutaj mogą być z tego dumni".
Ale praca sojuszu trwa nadal, powiedział burmistrz. Między innymi 16 października w Salzgitter odbędzie się spotkanie z burmistrzami i radnymi powiatowymi regionu, a także z posłami do parlamentu krajowego i federalnego, aby poinformować ich o aktualnym stanie debaty wokół repozytorium Schacht Konrad. W Berlinie planowany jest również wieczór parlamentarny z udziałem ministra środowiska Dolnej Saksonii Stefana Wenzela. Będzie też kolejny sygnał ze stolicy: federalna minister środowiska dr Barbara Hendricks przyjedzie do regionu 19 stycznia.