Podnosząc flagę, chcieli podkreślić, że przemoc wobec kobiet jest jednym z najdalej idących naruszeń praw człowieka w Niemczech. W tym roku sieć bierze udział w kampanii ONZ "Orange your City/Orange the World" przeciwko przemocy wobec kobiet. Pomysł polega na tym, aby od tego dnia jeden budynek w każdym mieście był podświetlony na pomarańczowo. W związku z obecnym kryzysem energetycznym, Sieć Przeciwko Przemocy postanowiła zamiast tego użyć pomarańczowych flag do oznaczenia wszystkich budynków sieci. Aby przyniosło to dodatkową korzyść, poza zwykłym oświadczeniem i odniesieniem do partnerów sieci, na prawie każdej fladze wydrukowany jest krajowy numer alarmowy telefonu zaufania przeciwko przemocy.
Według Simone Semmler, w samej Republice Federalnej Niemiec mężczyzna zabija swoją (byłą) partnerkę co trzeci dzień. Każdego dnia dochodzi do usiłowania zabójstwa. Co 45 minut kobieta pada ofiarą przemocy fizycznej ze strony swojego partnera. Co trzecia kobieta doświadcza przemocy fizycznej i/lub seksualnej przynajmniej raz w życiu.
Liczba niezgłoszonych przypadków jest znacznie wyższa, a wiele ofiar nie zgłasza się na policję, na przykład dlatego, że uważają, że przestępstwo nie jest wystarczająco poważne, jest prywatne lub po prostu chcą zapomnieć o tym, czego doświadczyły.
"Wciąż istnieje duża niewiedza na temat tego, że przemoc wobec kobiet jest naruszeniem praw człowieka, które może i powinno być karane" - podkreśliła urzędniczka ds. równych szans. "Nawet pozornie drobny akt przemocy może spowodować znaczne szkody w duszy osób dotkniętych przemocą. Dlatego każde poszukiwanie wsparcia jest nie tylko uzasadnione, ale i mile widziane".
Właśnie dlatego Okrągły Stół Przeciwko Przemocy Domowej i Pełnomocnik ds. Równych Szans zawsze chętnie podkreślają w Dniu Przeciwko Przemocy Wobec Kobiet, 25 listopada, że osoby dotknięte przemocą mogą szukać pomocy.