${spinon.layout.jumpToContent}

Salzgitter

Anomalie w wyborach do Bundestagswahlu - co się działo?

Miejski urzędnik wyborczy Michael Tacke i jego zastępca Eric Neiseke, a także zespół z biura wyborczego, który od lat sprawnie obsługuje wszystkie wybory, oraz burmistrz Frank Klingebiel pracują na pełnych obrotach, aby poradzić sobie z wydarzeniami z poprzedniej niedzieli wyborczej.

Burmistrz Klingebiel: "Wszyscy bardzo żałujemy incydentów, których niektórzy wyborcy i lokalne komisje wyborcze musieli doświadczyć i cierpieć w niedzielę. Naszym priorytetem było i jest pełne i przejrzyste wyjaśnienie sytuacji faktycznej i prawnej. Fakt, że w kilku lokalnych lokalach wyborczych zabrakło kart do głosowania, nie powinien mieć miejsca. Niestety tak się stało. Możemy tylko za to przeprosić. Ostatecznie Bundestag będzie musiał zdecydować, jaki wpływ będą miały zidentyfikowane błędy wyborcze - na podstawie przeanalizowanych protokołów wyborczych komisji wyborczych. Z naszego punktu widzenia błędy są więcej niż godne ubolewania, ale jest mało prawdopodobne, aby miały jakikolwiek istotny wpływ na wynik wyborów".

Faktem jest, że liczba kart do głosowania była niewielka w stosunku do liczby uprawnionych wyborców. Opierając się na doświadczeniach z poprzednich lat i biorąc pod uwagę fakt, że w nadchodzących wyborach do Bundestagwahlu spodziewano się bardzo wysokiej frekwencji, zamówiono 61 500 kart do głosowania. Łącznie 68 176 osób było uprawnionych do głosowania w Salzgitter.

Około 52 173 osób skorzystało z prawa do głosowania. Oznaczało to, że pod koniec niedzieli wyborczej pozostały jeszcze karty do głosowania. Niemniej jednak w niektórych ze 100 lokali wyborczych wystąpiły wąskie gardła.

Jak znaczące były te wąskie gardła?

Miejski urzędnik wyborczy Michael Tacke wyjaśnia: "Protokoły komisji wyborczych, które analizujemy i oceniamy na pełnych obrotach od momentu ujawnienia anomalii, dostarczają wiarygodnych informacji na ten temat.

Zgodnie z nimi cały proces głosowania przebiegał sprawnie w 77 lokalach wyborczych, ale w 23 lokalach wyborczych* wystąpiły braki kart do głosowania, z których większość miała charakter tymczasowy.

Burmistrz Klingebiel: "W tym miejscu chciałbym wyraźnie podziękować ochotniczym komisjom wyborczym i ich zespołom na miejscu, którzy z wielkim osobistym zaangażowaniem opanowali tę sytuację, poprosili o zrozumienie i odłożyli oczekujących, a nawet zapisali ich dane kontaktowe i skontaktowali się z nimi później. Ostatecznie było sześć komisji wyborczych, które musiały udokumentować w swoich protokołach, że w niektórych przypadkach głosowanie nie było możliwe".

Miejski urzędnik wyborczy Tacke dodał: "W protokole udokumentowano, że 34 uprawnionych wyborców nie mogło skorzystać z prawa do głosowania. To, czy inni uprawnieni wyborcy również nie mogli skorzystać z prawa do głosowania, nie zostało odnotowane i nie można tego ocenić".

Klingebiel: "Oprócz pełnego wyjaśnienia faktów, ważne jest teraz również wyciągnięcie wniosków z tej błędnej oceny oraz pojedynczych problemów komunikacyjnych i logistycznych, które wystąpiły. W przyszłości 100% plus suma x uprawnionych do głosowania w okręgu będzie dostępna w każdym lokalu wyborczym od samego początku. Pozwoli to uniknąć problemów z dystrybucją, takich jak te, które wystąpiły po raz pierwszy w ostatnich wyborach do Bundestagswahl. A kanały komunikacji i logistyki w dniu wyborów zostaną skonfigurowane w taki sposób, abyśmy byli w stanie działać przez cały czas, nawet w sytuacjach kryzysowych, takich jak ta".

* Dodatkowe informacje: Stenogramy z tych 23 lokali wyborczych zostały dziś wysłane do krajowego urzędnika wyborczego Markusa Steinmetza i okręgowego urzędnika wyborczego Heiko Beddiga.

Wyjaśnienia i uwagi